Bon szkoleniowy, czyli moje przygody z PUP

Bon szkoleniowy, czyli moje przygody z PUP

bon szkoleniowy

Art. 66k. 1. Na wniosek bezrobotnego do 30. roku życia starosta może przyznać bon szkoleniowy stanowiący gwarancję skierowania bezrobotnego na wskazane przez niego szkolenie oraz opłacenia kosztów, które zostaną poniesione w związku z podjęciem szkolenia. (Ustawa z dnia 20 kwietnia 2004 r. o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy)

Gdy rejestrujecie się w Powiatowym Urzędzie Pracy słyszycie głównie o obowiązkach, jakich musicie dopełnić, a na temat praw, które Wam przysługują rejestrujący mówią stanowczo mniej. Tu z pomocą przychodzi Internet i trochę szczęścia. Internet wiadomo, to w końcu skarbnica wiedzy, ale dlaczego szczęścia? Bo możecie trafić na dobrego Doradcę Klienta, który rzeczywiście Wam pomoże. Niestety ja trafiłem na Panią, która kończyła staż i wielu rzeczy się dopiero uczyła. Dopytywanie się o różne rozwiązania kończyło się zwykle odsyłaniem do kogoś innego, kto stwierdzał, że… powinien mi pomóc doradca klienta. Los uśmiechnął się do mnie jednak w trakcie kolejnej z wizyt, gdy okazało się, że jej nie ma. Zgłosiłem się do stanowiska obok i nagle ogarnęło mnie zdziwienie… Osoba kompetentna, zainteresowana moją sytuacją, która po krótkiej rozmowie na temat chęci dalszego kształcenia podsuwa mi pod nos gotowe rozwiązanie moich problemów – Bon Szkoleniowy.

Bon szkoleniowy – Co to jest?

Bon szkoleniowy to jeden z dodatkowych instrumentów aktywizacji bezrobotnego, który umożliwia osobom bezrobotnym poniżej 30. roku życia odbycie szkolenia, kursu, bądź kilku szkoleń na koszt starostwa. Jeżeli chcecie podnieść swoje kwalifikacje, zmienić zawód, lub nauczyć się czegoś nowego, co zwiększy Wasze szanse na rynku pracy, ten bon jest właśnie dla Was. Chodzi o to, aby dzięki bonowi szkoleniowemu bezrobotny nabył takie umiejętności, dzięki którym łatwiej będzie znaleźć mu zatrudnienie. Bon opiewa teoretycznie na kwotę 100 procent przeciętnego wynagrodzenia. W moim wypadku 4100 zł. Co ciekawe, z tej puli możecie sfinansować nie tylko kurs, ale również dojazd i zakwaterowanie w miejscu gdzie odbywa się szkolenie.

Dla kogo?

Dla osób poniżej 30. roku życia, którym w danej chwili nie można przedstawić ofert pracy pasujących do ich profilu. Dla osób, które uprawdopodobnią podjęcie zatrudnienia po ukończeniu kursu lub oświadczą, że podejmą działalność gospodarczą.  Wystarczy chociażby zaświadczenie od przyszłego pracodawcy i nasze szanse wzrastają.

Jak to załatwić i moje z tym przygody.

By otrzymać bon, a co za tym idzie odbyć szkolenie bądź kurs, trzeba zgłosić chęć otrzymania takowego u swojego doradcy. Jeżeli nie będzie widział przeciwwskazań otrzymamy wniosek, który wypełniamy wraz z załącznikami. Będziemy musieli podać nazwę szkolenia, jego zasadność, oraz umotywować nasz wniosek. Wśród załączników powinno znaleźć się zaświadczenie od pracodawcy, lub nasze oświadczenie o chęci założenia działalności gospodarczej. Po dostarczeniu wniosku do doradcy po raz pierwszy będziemy musieli czekać. Gdy biurokratyczna machina przemieli nasz wniosek otrzymamy wezwanie do urzędu by odebrać bon, który trzeba będzie dostarczyć do instytucji szkoleniowej, która musi wypełnić swoją stronę. Pół biedy, gdy chcecie się szkolić w miejscu, w którym mieszkacie, ja musiałem swój wniosek dostarczyć do Łodzi i powierzyłem bon Poczcie Polskiej. To był błąd. List polecony priorytetowy dotarł do adresata dopiero po tygodniu. Kurierem wracał do mnie dwa dni. Wypełniony bon odnosicie do doradcy i znów czekacie. Urząd powinien zadzwonić, gdy przygotuje Wam skierowanie na szkolenie. Do mnie nie zadzwonił. Musiałem przypomnieć o sobie miłym Paniom z działu szkoleń. Gdy w urzędzie podpiszemy wszystkie oświadczenia i odbierzemy skierowanie, nie pozostanie nam już nic innego, jak tylko zgłosić się na szkoleniu.

Morał

Jakoś taki jest, że lubię opowieści z morałem. W tym wypadku nie trzeba go daleko szukać. Nikt nie zadba o twoje sprawy lepiej, niż Ty sam. By cokolwiek załatwić musiałem się nachodzić. Byłem chwilami zły, rozczarowany, przybity, ale się udało i teraz mogę napisać te słowa z kursu witrażownictwa w Pracowni Witraży ” TIFFANY STUDIO ” w Łodzi.

 

Zostaw Komentarz