Szczecińskie mozaiki cz.2 – Olimpijczycy

Szczecińskie mozaiki cz.2 – Olimpijczycy

wpis w: Artykuły, BLOG | 0

Olimpijczycy

 

Zapomniana szkoła

Czas na kolejną odsłonę cyklu Szczecińskie Mozaiki. Tym razem przyjrzymy się mozaice znanej jako „Olimpijczycy”, która zdobiła wejście do jednej z Szczecińskich szkół. Kiedyś zdobiła wejście do Szkoły Podstawowej numer 6. Później do Gimnazjum numer 3, niestety szkoły te nie przetrwały próby czasu. Dziś budynek jest częścią Szkoły Podstawowej nr.  56 im Kpt. ż. w. Konstantego Maciejewicza. Dawne wejście wygląda jednak na rzadko uczęszczane, chyba że przez personel, który „wychodzi na papierosa”.  Dawniej szkoły mieszczące się w tym budynku nosiły imię Janusza Kusocińskiego jednej z przedwojennych gwiazd sportu. Lekkoatlety, złotego medalisty w biegu na 10 000 metrów z Los Angeles z 1932 roku. żołnierza, uczestnika wojny obronnej 1939, odznaczonego Krzyżem Walecznych, członka ZWZ – Związku Walki Zbrojnej. Bohatera, który na został rozstrzelany przez hitlerowców w Palmirach. O historii tego budynku przypominają do dziś tablice na ścianie frontowej budynku, upamiętniające nadanie szkołom imienia.

Olimpijczycy – piękno prostoty

Przy wejściu do szkoły nie mogło zabraknąć motywu sportowego. Mozaika została wykonana z płytek ceramicznych. Przedstawia biegaczy, pięć sylwetek w wyścigu po złoto. Całość dopełnia symbol olimpijski, którego poszczególne kolory symbolizują kontynenty: niebieski – Europę, czarny – Afrykę, czerwony – Amerykę, żółty – Azję i zielony – Australię. Materiał, z którego wykonano mozaikę ma właśnie te kolory i jeszcze biel, która występuje we fladze olimpijskiej. Przedstawienie jest proste, ale wymowne. Sylwetki są wyraźne i dynamiczne.

Niestety nie udało mi się odnaleźć informacji na temat autora ww. dzieła. Podejrzewałem Emanuela Messera, tego samego, który odpowiedzialny był za mozaikę na gmachu kina Kosmos, jednak brak mi czegokolwiek, co potwierdziło by tę teorię.

Ta jak i inne Szczecińskie Mozaiki pozostają reliktami minionej epoki. Epoki, którą dziś chce się odstawić do lamusa, z której bez żalu się rezygnuje. Jednak mozaiki są wytworami myśli i rąk ludzkich. Należy się im szacunek i miejsce w dużym rozwijającym się mieście. Czy taka mozaika mogła zachęcać uczniów do pójścia w ślady imiennika szkoły? Czy mogła inspirować do walki z własnymi słabościami? Mijana każdego dnia przez młodych ludzi, przez długie lata nasiąkła nadziejami, obawami i marzeniami. Jest świadectwem, które mam nadzieje nadal będzie trwać jako pamiątka minionych dni.

Zostaw Komentarz