Warsztaty mozaiki artystycznej z Ewą Zdanowską-Góra – notatki podróżnika

Warsztaty mozaiki artystycznej z Ewą Zdanowską-Góra – notatki podróżnika

25 luty 2017, Szczecin, godzina 5.15 – W drodze na warsztaty

Budzik wyrwał mnie z krótkiego i niespokojnego snu. Za oknami ciemności i minusowa temperatura, aż nie chce się wstawać. Zjadam szybkie śniadanie, dorzucam do spakowanej torby wałówkę na cały dzień i wychodzę z domu. Uwielbiam ten moment, gdy przechodzę przez próg i cały świat stoi przede mną otworem. Znam cel, ale nie wiem jeszcze co mnie czeka po drodze. Tym razem miało obejść się bez większych przygód. Spokojny marsz na pociąg, szybkie zdjęcie porannej panoramy miasta i już widzę światła pociągu, który dopiero co opuścił dworzec Szczecin Główny. Na zegarku 6.05, w pociągu pustki – tak właśnie wyruszyłem na warsztaty mozaiki artystycznej do Poznania.
warsztaty początek drogi

 

Po trzech godzinach, które dzięki przyjemnej lekturze („Mała flota bez mitów” – M. Borowiak) upłynęły wyjątkowo szybko, wysiadłem na stacji Poznań Główny. Tu pojawił się pierwszy problem. Nigdzie w pobliżu dworca kolejowego nie mogłem kupić biletu na tramwaj… Dopiero po jakiejś chwili przypomniałem sobie, że w przejściu podziemnym był kiosk Ruchu. Cztery osiemdziesiąt za bilet na 40 minut, to trochę dużo, a myślałem, że stawki za komunikację w Szczecinie są wygórowane. Warsztaty rozpoczynały się o godzinie 10, a ja na miejsce dotarłem o 9:56. Dobry czas 🙂

25 luty 2017, Poznań, godzina 9:56 – „Gliniana Kula” 

Widziałem już kilka pracowni rzemieślniczych w swoim życiu, ale miejsce, w którym odbywały się warsztaty, czyli pracownia ceramiczna „Gliniana Kula”  (FB pracowni) to najwyższa liga. Wspaniałe, przesiąknięte energią twórczą miejsce. Urzekło mnie wyposażenie, wykorzystanie naturalnych materiałów i otoczenie pełne wytworów rąk ludzkich. Zresztą nie będę trwonił słów na opisanie tego – zobaczcie sami.

Gliniana kula

Gliniana kula1

Gliniana kula

Fantastyczne miejsce. Jasne, przestronne, pozytywne.

25 luty 2017, Poznań, godzina 10:05 – Warsztaty

Chwilę po 10 zaczęliśmy warsztaty. Prowadziła je Ewa Zdanowska-Góra z bloga Mozaikowanie (FB Mozaikowania). Jeżeli chcecie rozpocząć swoja przygodę z mozaiką artystyczną, to warsztaty pt. „Kreatywne Patery”, to coś w sam raz dla Was. Ewa z pasją opowiada o mozaikach, narzędziach i materiałach. Jej optymizm zaraża, więc nawet jeżeli przed warsztatami nie kochaliście mozaiki, to po nich będziecie chcieli dowiedzieć się na jej temat jeszcze więcej i więcej, aż zapałacie miłością do dekonstrukcji kamienia, szkła, czy glazury.

Początkowy etap prac nad mozaiką
Autor: Ewa Zdanowska-Góra
Warsztaty - Mozaiki artystycznej
Autor: Ewa Zdanowska-Góra
Warsztaty mozaiki - patera powstaje
Autor: Ewa Zdanowska-Góra

Przez 6 godzin pod okiem Ewy planowaliśmy, rysowaliśmy, łamaliśmy, cięliśmy i kleiliśmy. Z jednej strony mozaika to fantastyczny sposób na wyciszenie, jest w niej jakaś magia. Jednak gdy czas goni, napięcie rośnie i rodzi się pytanie – Czy zdążę? Godziny mijają, kolejne tessery znajdują swoje miejsce i … jest. Udało się. Patera skończona. Co przedstawia? Słonecznik, albo herb Cesarstwa Nilfgaardu – interpretacja dowolna 🙂 Tu możecie zobaczyć jeszcze kilka zdjęć i poczytać o warsztatach z innego punktu widzenia.

patera warsztaty

25 luty 2017, Poznań, godzina 16:10 – „Lecim na Szczecin”, czyli podsumowanie

Patera skończona, warsztaty dobiegają końca, przyszedł czas pożegnań. Znów trzeba było spieszyć się na pociąg. Kolejne trzy godziny w pociągu i jestem w domu. Podróż pociągiem sprzyja jednak refleksjom. Mimo, za przeproszeniem bólu tyłka od siedzenia i bólu głowy, który towarzyszył mi przez większość dnia czułem się szalenie zainspirowany. W kilka dni po warsztatach czuję się nadal natchnięty nową pozytywną energią. Każde takie doświadczenie wzbogaca, tworzy kontakty, które mogą się w przyszłości przydać. Co mam na myśli? Ewa nie tylko prowadzi bloga i warsztaty, lecz również sklep z artykułami do mozaiki – Mozaikon, który również gorąco wszystkim polecam 🙂

MozaikonZ tego miejsca raz jeszcze pragnę podziękować Ewie, oraz pozostałym Uczestniczkom (Tak… nie wspomniałem jeszcze, że byłem jedynym facetem w tym doborowym towarzystwie.) warsztatów za mile spędzony czas i cenne lekcje mozaikowania.

Po powrocie do domu zafugowałem moją paterę i finalnie wygląda tak:

Patera Nilfgaard

Zostaw Komentarz